Retencja wody to nie jej odprowadzanie, lecz czasowe zatrzymanie obiegu wody, czyli zjawisko (naturalne lub sztuczne) zatrzymywania wody na powierzchni, w glebie i pod ziemią. Urządzenia do retencjonowania wody to nie urządzenia do odprowadzania wody – wskazał WSA w Szczecinie rozstrzygając w przedmiocie opłat za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej dla nieruchomości. 

Przepisy Prawa wodnego wprowadzają obowiązek uiszczenia opłaty za usługi wodne za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej na skutek wykonywania na nieruchomości o powierzchni powyżej 3500 m2 robót lub obiektów budowlanych trwale związanych z gruntem, mających wpływ na zmniejszenie tej retencji przez wyłączenie więcej niż 70% powierzchni nieruchomości z powierzchni biologicznie czynnej na obszarach nieujętych w systemy kanalizacji otwartej lub zamkniętej (art. 269 ust. 1 pkt 1).

Opłata za usługi wodne związana ze zmniejszeniem naturalnej retencji terenowej stanowi w dalszym ciągu przedmiot wielu wątpliwości. Kwestie dyskusyjne to między innymi wykładnia użytych przez ustawodawcę pojęć, które nie są definiowane przepisami prawa, np., „systemy kanalizacji otwartej lub zamkniętej” czy też „retencja wody”. Prawidłowe zdefiniowane powyższych pojęć często determinuje zaś samą zasadność uiszczenia opłaty za usługi wodne.

Odpowiedzi na zasygnalizowane wątpliwości szukać należy w orzecznictwie sądów administracyjnych rozstrzygających skargi na decyzje określające opłatę za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 10 lipca 2019 r., sygn. akt: II SA/Sz 483/19.

Podstawą do wydania rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawie był następujący stan faktyczny. Podmiot korzystający z usług wodnych posiadał pozwolenie wodnoprawne na odprowadzenie z terenu nieruchomości wód opadowych lub roztopowych przy wykorzystaniu autonomicznego systemu kanalizacji do rowu melioracyjnego. Odbiornikiem wód opadowych lub roztopowych była ziemia (rów melioracyjny), a nie system kanalizacji deszczowej. Powierzchnia nieruchomości, z której była odprowadzana „deszczówka” przekraczała 3500 m2 i w całości była powierzchnią nieczynną biologicznie, (nieruchomość stanowił drogę wewnętrzną). Teren nieruchomości został ukształtowany w ten sposób, że deszczówka opadająca na jej teren () była odprowadzona (przez studzienki i przy wykorzystaniu autonomicznego systemu kanalizacji) wprost do rowu melioracyjnego.

W ocenie Burmistrza wydającego decyzję ustalającą opłatę za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej posiadany autonomiczny system kanalizacji deszczowej nie może być uznany jako urządzenie do retencjonowania wody. Z powyższym stanowiskiem nie zgodził się oczywiście podmiot korzystający z usług wodnych.

WSA w Szczecinie przyznał rację organowi. W treści uzasadnienia Sąd wskazał, że:

Warto przypomnieć, że retencja wody to nie jej odprowadzanie, lecz czasowe zatrzymanie obiegu wody, czyli zjawisko (naturalne lub sztuczne) zatrzymywania wody na powierzchni, w glebie i pod ziemią, Retencjonowanie wody sztuczne określa się w jednostkach objętości. Urządzenia do retencjonowania wody to nie urządzenia do odprowadzania wody. W niniejszej sprawie przewidziane pozwoleniem wodnoprawnym urządzenia służą wyłącznie odprowadzaniu wody do urządzeń melioracyjnych a nie do zatrzymywania tj. przechowywania wody.”.

Z powyższego poglądu wynika, że urządzenie służące do odprowadzania wód opadowych lub roztopowych, które nie będzie służyło do jej zatrzymania nie może zostać uznane za urządzenie do retencji wody.

Dodatkowo Sąd zwrócił uwagę, iż intencją prawodawcy było objęcie opłatą za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej tych podmiotów, których nieruchomości nie znajdują się na obszarach ujętych w systemy kanalizacji otwartej lub zamkniętej, co należy rozumieć jako nieujęcie danej nieruchomości w funkcjonujący na danym obszarze system kanalizacji otwartej lub zamkniętej. Nie jest zatem wystarczające istnienie na danej nieruchomości systemu kanalizacji otwartej lub zamkniętej, jeżeli system ten nie współfunkcjonuje z istniejącym na danym obszarze (a nie wyłącznie na danej nieruchomości) systemem kanalizacji.

"Nie wyłącza z obowiązku uiszczenia opłaty za ograniczenie retencji zebranie poprzez istniejący na danej nieruchomości system, wód opadowych i roztopowych i ich odprowadzenie do gruntu poprzez rów melioracyjny. W analizowanym przepisie art. 269 ust. 1 pkt 1 ustawy nie chodzi o zebranie wód z opadów atmosferycznych do jakiegokolwiek systemu kanalizacji, ale o odprowadzenie ich do takiego systemu, który przewidziany jest na danym obszarze do odbioru wód opadowych i roztopowych, a więc odpowiednio w otwarte lub zamknięte systemy kanalizacji deszczowej służące do odprowadzania odpadów atmosferycznych albo w systemy kanalizacji zbiorczej w granicach administracyjnych miast.”.

Zaprezentowany wyrok zdaje się rozwiązywać jedną z najbardziej problematycznych kwestii, a więc jak należy rozumieć użyte w ustawie pojęcie „urządzenia do retencjonowania wody”. Wskazać trzeba, że za takie urządzenie nie może zostać uznany system kanalizacji deszczowej, który kończy się zrzutem deszczówki do rowu melioracyjnego. Z analizy wyroku można wyprowadzić wniosek, że o retencji wody będzie można mówić dopiero wówczas jeżeli urządzenie będzie przetrzymywać wodę i w wyniku tego zatrzymania wody będzie możliwe jej ponowne wykorzystanie na nieruchomości, a nie dalszy zrzut.

Powyższy wniosek byłby spójny z ratio legis wprowadzonej opłaty, że ulega ona zmniejszeniu w przypadku posiadania urządzenia do retencji, która umożliwia dalsze jej zagospodarowanie, a nie odprowadzenie wód opadowych lub roztopowych przy wykorzystaniu systemów kanalizacji do wód.

Zaprezentowane przez WSA w Szczecinie stanowisko odnośnie definiowania urządzenia do retencjonowania wody wydaje się być ważkie dla branży. Należy zwrócić bowiem uwagę, że przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne uiszczają opłatę za usługę wodną z tytułu odprowadzenia do wód – wód opadowych lub roztopowych. Umniejszenie przedmiotowej opłaty jest zaś determinowane istnieniem na nieruchomościach właśnie urządzeń do retencji wody. W świetle zaprezentowanego przez WSA w Szczecinie poglądu, przedsiębiorstwo będzie mogło skorzystać z bonifikaty przy uiszczaniu opłaty za usługi wodne dopiero, gdy na terenie objętym systemem kanalizacji przedsiębiorstwa będzie znajdować się urządzenie do retencji wody – a więc takie, które czasowo przetrzyma wodę, a co za tym idzie umożliwi ponowne jej wykorzystanie, nie zaś urządzenie, które będzie jedynie służyło do odprowadzenia do wód – wód opadowych lub roztopowych.

Wydaje się, że zaprezentowany stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie jest prawidłowe, w zakresie rozumienia pojęcia „urządzenie do retencji wody”. Należy nadmienić, iż w odniesieniu do wypracowania w orzecznictwie rodzaju urządzeń, które będą uznawane jako urządzenia do retencji wody należy poczekać, ponieważ w dalszym ciągu jest to temat budzący wiele wątpliwości i kontrowersji.

 

Ostatnie wpisy

Konferencja: wody opadowe - aspekty prawne, ekonomiczne i techniczne

Aktualności

W dniach 6-8 października br. odbędzie się 15. Konferencja pt. "Wody opadowe...

24-09-2020

Czytaj więcej

Wyznaczanie aglomeracji - poradnik dla samorządów

Aktualności

Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej apeluje o podjęcie wszelkich możliwych działań, których...

23-09-2020

Czytaj więcej

JPK w BDO coraz bliżej

Aktualności

W marcu tego roku w artykule „Kolejne zmiany w BDO?” informowaliśmy o...

21-09-2020

Czytaj więcej